wtorek, 21 czerwca 2011

pogoda dla bogaczy

Nie wiem jak wy, ale zawsze kiedy lato pojawia się na wycieraczce, mówię mu zrezygnowanym głosem: "Dziękuję, pracuję". Tak więc siedzę sobie za biureczkiem, za komputereczkiem, za tablecikiem i patrzę przez okno, jak ciągną te samochody na zamiejskich tablicach na plażę, która znajduje się 3 km ode mnie.

Z tej perspektywy lato nie rysuje się już tak malowniczo.

Nie chcąc jednak siać defetyzmu, muszę przyznać, że czekam na sierpień. Wtedy wreszcie ma mi się udać wyrwać ze szpon katorżniczej pracy rysowniczej. "Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz